SPRING IN MY HEAD- PO PRZERWIE

Nic nie tłumaczy tak dużej przerwy w pisaniu i naprawdę biję się w pierś za te prawie dwa miesiące ciszy. Spróbuję Wam to jednak w przyszłości zrekompensować i troszkę się obronić.

Po pierwsze i najpierwsze, okazuje się, że czas przygotowań do ślubu, oprócz przyjemnego podniecenia, nosi znamiona wszelkiej nerwowości i naprawdę, nie ma możliwości, żeby chociaż minimum różnego zdenerwowania nie odbiło śladu na psyche. Ale o jakim minimum gadam… Osiągnęłam pod tym względem raczej swój zenit. Brak wszelkiej emocjonalności uniemożliwiłby mi jak powiadają ci znający się na różnych rzeczach- między innymi pisanie. Wewnętrzne „sensacje” są niezawodnym tego składnikiem. <Powiadam> wam jednak ; ) – ich apogeum, również nie jest ani pożądane ani bezinteresowne dla normalnego funkcjonowania.

Fajnie się gada, ale nie ma nic przyjemnego w zwierzęcej dzikości kłębiących uczuć, która tworzy mieszankę całkiem wybuchową. Nawet z samym sobą trudno wytrzymać… Bez większych wywodów, imam się nadziei, że nareszcie zaskoczyła wiosna harmonii, czytaj normalności względem nadchodzących wydarzeń. Poza tym chyba już wystarczająco się „wywariowałam”. Technicznie rzecz biorąc powinno być bardziej z górki ; )

Po drugie, dawno temu eh… Pisałam Wam, o nowych perspektywach na moim blogu. Od jakiegoś czasu z różnym skutkiem pracuję nad równoległym blogiem, który niebawem będziecie mogli zobaczyć. Ze względu na dość intensywny czas, dzielenie różnych obowiązków i techniczne obróbki, trwa to chwilę dłużej, niż bym chciała. Proszę Was jednak o cierpliwość i trzymanie kciuków za wszystko ! :)

tumblr_n6vx7xDCCs1rxjudpo1_500                                                                                           fot. banielgurganus

406 Total Views 1 Views Today
comments

Będzie mi miło, jeśli po przeczytaniu postu zostawisz po sobie jakąś iskrę tego co tu znalazłeś. Blog jest przyjaznym azylem, dlatego każdy wulgarny komentarz zostanie skasowany, podobnie jak wszelkie złośliwości.