JUST DO IT !

MARZENIA MOGĄ WYBIEGAĆ BARDZO DALEKO I TE MARZENIA SĄ POTRZEBNE. ALE MUSZISZ BYĆ WYTRWAŁY I NIE ZRAŻAĆ SIĘ NIEPOWODZENIAMI

Nie ma potężniejszego uczucia, bardziej elektryzującego, gdy człowiek zdał sobie sprawę co jest jego największą, dogłębnie poruszającą wizją, więcej, jego powołaniem.
Siła tego pragnienia musi mieć odzwierciedlenie w rzeczywistości, nawet jeśli z początku owa rzecz, może się wydawać niewykonalna z różnych powodów. Nie mówimy tu nawet o „niby powodach”, wymówkach, ale takich, które krzyczą swoją obiektywnością. Tyle, że takie „trzeźwości” w kontekście celów, marzeń, czasami po prostu nie istnieją. Gdyby każdy sięgający po realizację największych marzeń kierował się takimi „słusznościami”, czyli swoistą niewykonalnością tego po co sięga, OBIEKTYWNIE nie byłoby wszystkich nadzwyczajnych osiągnięć, pokonywania trudności i wygrywania tych walk, które były nie do wygrania, absolutnie nie mogły być wygrane. A jednak zostały, osoby, które uwierzyły pomimo wszystkich faktów i „oczywistości”, zwyciężyły. Jak to wytłumaczyć? Nie da się rozłożyć pewnych rzeczy na czynniki pierwsze, tak jak nie da się skalkulować, czy to, w co włożymy wysiłek wyjdzie nam. Ale tak jak są prawa fizyczne, tak prawo celów życiowych jest takie, że nie da się wykupić na nie zabezpieczenia od wypadków, porażek i innych okoliczności. Jednak ich prawo mówi też o tym, że każde niepowodzenie w zdobywaniu celu, który jest głęboko wpisany w nasze serce, sprawia, ze ŻYJEMY jak osoby, a nie egzystujemy- każda niby porażka- nie jest oddalaniem się od realizacji ,ale przybliżaniem do celu. Trzeba zostawić przy tym wyuczoną logikę myślenia !, i zbudować to przekonanie, że właśnie te wszystkie fiaska, jeśli mamy cel przed oczyma i wytrwale dążymy, nieuchronnie przybliżają nas do zwycięstwa. Jeśli przełamiesz, wygrasz ze swoim myśleniem, i będziesz wykorzystywał prawo marzeń, nie mam wątpliwości, ze dojdziesz tam gdzie chcesz i zobaczysz to, czego pragniesz.

Nie chodzi tylko o to, że jest niemożliwością kalkulacja, czy coś się powiedzie, czy jest opłacalne albo takie nie jest.
Chodzi o to, że ktoś, kto wie co jest w nim największe i najbardziej domaga się głosu, ten nie może pozostać na ten głos obojętnym, nawet jeśli go zignoruje, stłumi, ten i tak w którymś momencie da o sobie znać. Jeśli nie chcemy obudzić się któregoś dnia, z poczuciem zmarnowanego życia, nie oszukujmy siebie prawdami niekwestionowanymi, wymówkami. I społeczeństwem, a często znajomymi i nawet bliskimi osobami wysyłającymi sygnał, nie- zestrzeliwującymi opiniami, że trzeba robić to co też daje pewny zysk, pozwala zarobić, czy każdymi innymi twierdzeniami, które mają zniechęcić, osłabić.

Posłuchaj. Nie kopiuj marzeń innych ludzi, ich sylwetek, ani też ich obaw, frustracji. Jeśli naprawdę znalazłeś, wiesz, coś głęboko w tobie siedzi, ZRÓB TO. Przystąp do działania, obierz drogę. Bo naprawdę, nie chcesz mieć pod koniec życia poczucia żalu, że nie zrobiłeś co w twojej mocy, straty czegoś najważniejszego w twoim życiu. Zapomnij o pieniądzach. Załóżmy, ze one są najważniejsze. Wtedy spędzisz swoje życie totalnie marnując swój czas. To naprawdę głupie robić to czego się nie lubi, tylko po to, aby żyć później po to, aby robić dalej rzeczy, których się nie lubi. Zróbcie przegląd życiorysów osób, które was najbardziej pociągają, to spostrzeżecie, że te najbardziej trafiające to takie, gdzie ktoś, nawet krótko żyjąc, ale spędził to życie pałając miłością do tego co robił. Czujemy, że to miało sens dla niego, znaczy coś i dla nas, spełnił to życie, siebie. Można spędzić całe życie nie żyjąc naprawdę.

Nikt nie ma prawa do oceniania wartości, tego co jest dla nas najważniejsze, nie ma drugiego takiego jak ty. I faktycznie jedna osoba może spędzić swoje życie w zaciszu- ktoś pomyśli, ” co to za życie”, drugi ktoś będzie miał przepełnione pomysłami, przygodami życie i w inny sposób znajdzie swój żywioł, zrealizuje siebie. Ani jednej, ani drugiej strony ! nie można oceniać,mają do tego prawo. To co jest w obu przypadkach i każdym innym najważniejsze, to, żeby robić coś z miłości, z pulsującego w nas pragnienia. Gdy czujesz, że mógłbyś oddać góry świata, włożyć największy wysiłek, by wizja stała się rzeczywistością. To się czuje. To decyduje też o zaangażowaniu. Wiele osób, osiągający swoje wyżyny możliwościowe, mówią o tym, ze na pierwszym miejscu jest zawsze pasja, miłość do tego co się robi, dopiero dalej pieniądze, sława.
Ale w kwestii pieniędzy. Niezależnie od tego co uznasz za swoje, cokolwiek to by było, jeśli jest to prawdziwe możesz to osiągnąć, i być w tym najlepszy, być mistrzem. Twoje serce każe ci się zaangażować totalnie. I cokolwiek by to nie było, specjalizując się w tym, uda ci się wtedy również dostać dobre pieniądze. Nawet jeśli odkryjesz to coś po wielu wielu latach, pamiętaj- nigdy nie jest za późno na coś co wypływa z ciebie, autentycznego. To też jest droga, jeśli nie chcemy obciążać frustracjami swoich dzieci, ucząc usprawiedliwiania przed dokonywaniem odważnych i najlepszych jednocześnie dla siebie wyborów. A zaraz po tym- zaangażowaniu się w daną sprawę wykorzystując każdą sposobność, szukając i podnosząc się. Pomimo nieudanych prób, wiedząc, ze takie jest prawo osiągania celu, którego się pragnie z głębi serca.

Nie możesz zapomnieć, że wielkim szczęściem jest też podążanie, droga „do”. Mając jasność swoich głównych wartości, motywacji, wiedząc co gra pierwsze skrzypce droga sama w sobie jest pełna znaczenia. A wszystko co się na niej znajduje i znajdzie w trakcie, ma jakiś sens. Nawet te pokręcone sytuacje, które wydają się być go pozbawione, coś będą mówić o twoim wnętrzu, paradygmatach, o ludziach, ucząc ciebie samego- samego siebie, a także często- mniej srogiego a bardziej wyrozumiałego podchodzenia do drugiego człowieka. Wielość i szerokość tych sensów potrafi zdumiewać, jeśli już podźwigniemy się ze swoich różnych trosk i nabierzemy perspektywy. Jeśli zechcemy.

Ostatnia kwestia, to pragnienie. Jesteśmy bombardowani codziennie milionem tych rzeczy, które są, mają być niby naszymi nieodzownymi, chceniami, pragnieniami. Są nam wmawiane jako konieczne nie będąc często nawet pożytecznymi. Jeśli nie wiesz co się w tobie znajduje, nie potrafisz dotrzeć do rdzenia tego co faktycznie jest TWOIM, a nie stworzonym na potrzeby rynku, znajomych, i nawet bliskich osób, wszystkich tych mechanizmów, rzeczy, osób, które wedle swoich kryteriów wyznaczają ci drogę i pragnienie- sam musisz się zatrzymać. Czasem nawet przez dłuższy czas przyjrzeć się mocno sobie i poszarpać, powalczyć o to co zostało zapomniane czy pogrzebane. Ale wzbudź tylko ten ogień pożądania siebie, tęsknotę za odkryciem, które pozwoli ci żyć swoim życiem a znajdziesz szybciej niż się spodziewasz. To wypłynie, jak tylko dasz sobie szansę.

Zbadaj czego chcesz, jaka jest twoja hierarchia życiowa, i oddaj się tym priorytetom. Nie ma nic wspanialszego niż energia, która płynie z prawdziwej decyzji i wzięcia odpowiedzialności za swoje życie, odcinając się od wszelkich ewentualności.

-etiudavoyager

Dla Was, pewnie znany wycinek z „Pogoni za szczęściem”

http://www.youtube.com/watch?feature=player_embedded&v=yJl2qC3lmxM

15892_517723101591302_236094887_n
Nigdy nie pozwól, aby ci ktoś wmówił, że nie możesz czegoś zrobić. Nawet ja. Jeśli masz marzenie, musisz je chronić. Ludzie nie potrafią sami czegoś zrobić, więc mówią, że ty też nie możesz. Jeśli czegoś chcesz, to zdobądź to. Kropka.

1162 Total Views 2 Views Today
comments

Będzie mi miło, jeśli po przeczytaniu postu zostawisz po sobie jakąś iskrę tego co tu znalazłeś. Blog jest przyjaznym azylem, dlatego każdy wulgarny komentarz zostanie skasowany, podobnie jak wszelkie złośliwości.