IMPRESJE

Już tylko jeden dzień dzieli nas do końca tygodnia ! W dodatku wyśmienita nadal pogoda poszerza możliwości jego spędzenia. Dla mnie to wyjątkowo luźniejszy weekend, dlatego mam nadzieję ruszyć kolejkę rzeczy zostawionych w poczekalni.

Mój wzrok zabłąkał się dziś  w bardzo zaprzeszłych notkach/listach. Reakcja na ich treść wizualnie wyglądała tak I tak Jeszcze jakoś tak   No dobra, starczy. Niektóre Wam w międzyczasie <sprzedam> jako że stanowią doskonały materiał satyryczny. A dziś już refleksyjnie zapraszam do części pierwszej „Opowieści”.

OPOWIEŚĆ KSIĘŻYCOWA

Wiał zachodni wiatr i nie zdążyłem znaleźć w myśli właściwego słowa klasyfikującego zapach docierający do mnie wraz z pocałunkiem mokrym trochę nadchodzącej wichury. Wraz z nią przywiało wspomnienia dalekiego dzieciństwa, wciąż jednak tak żywego w mojej pamięci. Zapachów i smaków się nie zapomina. Nawet wytarte latami, dają o sobie niespodziewanie znać wygnane z podświadomości. Tak było teraz. Impresje zamknięte w sunących milisekundach. Zapragnąłem na chwilę chociaż powrócić do sielskiej rzeczywistości. Dobrze, może nie zawsze tak błogiej. A jednak przykryte tumanem minionych lat przeskakujące klatki wyryły się w duszy odciskając uczucia, których nie chciałem stracić.

Jakie Wy impresje zamknęliście w swojej pamięci? Które nawiązujące do przeszłości zapachy i smaki cenicie najbardziej? Często łapiecie się na tych chwilach próbując odszukać ich źródło, nazwać czym były?

opowiesc

359 Total Views 1 Views Today
comments

Będzie mi miło, jeśli po przeczytaniu postu zostawisz po sobie jakąś iskrę tego co tu znalazłeś. Blog jest przyjaznym azylem, dlatego każdy wulgarny komentarz zostanie skasowany, podobnie jak wszelkie złośliwości.